Jak zareagowałyście na swoje zaręczyny?
30.11.2008.

Tyle się czyta o pięknych zaręczynach, większość z nas dokładnie wie jak one powinny wyglądać, że nasz TŻ powinien klęknąć, coś powiedzieć itd, my powinłyśmy powiedzieć tak, podać rękę by on założył nam pierścionek na palec itd...

Ale w praktyce różnie to wygląda:D

Ja oczywiście o zaręczynach wiedziałam wszystko :ehem: Znałam też ich datę, więc nie powinnam być zaskoczona :ehem: Ale jak przyszło co do czego to:

Mój TŻ uklęknął przede mną, spytał się czy zostanę jego żoną, a ja z wrażenia zaniemówiłam i rzuciłam się na pierścionek i chciałam go wyjąć i sama sobie go nałożyć :D Ale się kapnęłam, że to nie tak więc szybko go odłożyłam, cofnęłam rękę i wystawiłam mu ją, by to On mi go nałożył na palec... Mój TŻ pomyślał wtedy, że coś mi się nie podoba, że sie nie zgodzę (bo tak szybko cofnęłam rękę) Spytał się, czy coś jest nie tak, a ja dopiero wtedy sobie przypomniałam, że przecież powinnam się jeszcze zgodzić :D Powiedziałam, ze oczywiście, że chcę, On mi wtedy nałożył pierścionek, przytuliliśmy się, a ja potem przez pół godziny nie mogłam przestać płakać ze wzruszenia :-p Jeszcze na drugi dzień mi łezki płynęły z oczu jak sobie pomyślałam o tym dniu...

Mój TŻ zrobił wszystko idealnie a ja.. hmm :rolleyes: ... Tak czy inaczej było to ogromne, niesamowite i bardzo miłe przeżycie dla nas obojga:-p

A jak Wy zareagowałyście w momencie, gdy dostałyście swój pierścionek?

więcej: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=294464&goto=newpost.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
wymiana linkow 906 906 no host brak hosta