Rodzice a TZ :/
04.10.2008.

Witam Was Wizażanki :)
To mój pierwszy post na forum i niestety od razu problematyczny...

Jestem z moim TZ od roku, ja po przejściach, on z doświadczeniem. Znaliśmy się wcześniej, ale dopiero od roku jesteśmy razem. Mieliśmy b.dużo burzliwych przejść, niekoniecznie spowdowanych naszymi działaniami, czyli krótko mówiąc otoczenie nam nie sprzyja...
Od kilku miesięcy ukrywałam ten związek przed rodziną, ponieważ po tym jak się chwilowo /co okazało się później/ rozstaliśmy - nie do zaakceptowania było dla mojej rodziny, że jeszcze coś mogłoby między nami być.
Nam jednak udało przetrwać się ten najtrudniejszy okres, ustalić priorytety, to co dla każdego z nas ważne i na ile jest ten związek istotny, żeby móc poświęcić dla niego inne rzeczy...
I właśnie teraz, po roku użerania się z otoczeniem, po roku djrzewania do pewnych dość drastycznych przemian w moim i TZ życiu - wszystko się wydało.
Najpierw ultimatum od rodziców, potem cisza i teraz znów.
Problem w tym, że zaczęłam nową pracę, bo miałam przejąć w ciągu 5 lat rodzinny biznes, zaczęłam nowe studia - co kosztuje, więc siłą rzeczy jestem uzależniona od rodziny finansowo...


  1. nie wiem jak przekonać rodziców, że to co wydarzyło się prawie rok temu z TZ, było chwilą jego słabości, z której oboje wyciągnęliśmy wnioski.
  2. TZ ma potomstwo, co sprawia, że to bycie razem jest kłopotliwe, dość trudne, ale teraz już wiemy, że stać nas na udźwignięcie tego.
  3. rodzice uważają, że to jak mnie kiedyś potraktował /wprowadziłam się do niego, a po 2 m-cach wróciłam do domu, innym razem przez 4 dni wyjazdu nie dawał znaku życia itp./ jest czymś co całkowicie określa jego stosunek do mnie. Tymczasem TZ już od paru miesięcy intensywnie pokazuje swoją postawą zmiany jakie w nim zaszły...
  4. jego zachowanie od długiego już czasu pozwala mi być w 99% przekonaną, że mamy twarde fundamenty do tworzenia czegoś więcej, ale moja rodzina wciąż patrzy przez pryzmat poprzednich jednorazowych zdarzeń...
Macie Dziewczyny jakieś rady, doświadczenia w tych kwestiach? Czuję się jak między młotem a kowadłem... :(

Dziękuję z góry za cierpliwość i uwagę :)

więcej: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=283092&goto=newpost.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
no host sprawdz strone wymiana linkow 906 brak hosta