Rodzice kontra TŻ
01.12.2008.

Hej Dziewczyny, prosze o pomoc i cierpliwosc przy czytaniu :)
Moj problem polega na pewnej niezgodności charakterów między mną , a moim chłopakiem. Pochodze z bardzo małej rodziny do której jestem bardzo przywiązana. Moi dziadkowie są na równi z rodzicami, maja wspolna dzialke i generalnie bardzo czesto sie widuja. Kocham ich i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Moj chlopak nie jest chyba tak bardzo rodzinny jak ja - moglby w ogole nie kontaktwac sie z rodzicami, jego rodzice nie są razem i ogolnie wiem, ze ma do nich szacunek, ale brakuje w jego domu ciepła, miłości i przywiązania. TŻ lubi moich rodziców, ale nie wyobraża sobie częstych spotkań z nimi. Lubie jezdzić do nich na działkę (póki co mieszkam z rodzicami, więc latem jest to poniekad i moj dom) i spędzać tam czas, nie tylko z nimi, ale po prostu poobcować z przyrodą, a nie kisić się w bloku. Prawie trzy lata temu kiedy zaczynałam się spotykać z TŻ bardzo często spędzaliśmy tam czas, ale wraz z upływem czasu ciągle przyjeżdżał tam mniej, nalegął na spotkania w mieście. W rezultacie w te wakacje praktycznie w ogole tam nie bylal. Dowiedzialam się, ze chodzi mu o to, ze nie chce spedzac czasu z moimi rodzicami i generalnie tego nie widzi. (Dla jasności spotkania działkowe to nasze rozrywki, a z rodzicami czy dziadkami spotykamy sie wieczorem przy kolacji czy grillu). Jestesmy na tyle dlugo, ze myslimy o przyszlosci i zapytalam jak on sobie wyobraza nasze kontakty z moimi rodzicami po ślubie. Okazało się, że on nie widzi potrzeby spotykania sie z nimi (co jest jasne, ale mialam nadzieje, ze bedzie to robil dla mnie) i ewentualnie bede mogla sobie na dzialke jezdzic sama, bo on nie bedzie na to marnowal weekendow. ostatecznie raz na jakies 2 miesiace moze sie przejechac na obiad. Tlumaczylam, ze to dla mnie wazne, zeby i on tam byl, ale powiedzial, ze to niemozliwe i on sie na to niezgodzi - moge jezdzic sama , albo w ogole. Generalnie nie wie po co ja chce tego kontaktu i tlumaczy, ze bedziemy miec wlasna rodzine i powinnam sie odciac od tej ktora jest teraz. Powiedzcie prosze, obiektywnie, czy to ja przesadzam czy on? Z czystej ciekawosci jak czesto Wy sie spotykacie? Czy to wszystko jest normalne? Z gory dziekuje za odpowiedzi i cierpliwosc przy czytaniu

więcej: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=294653&goto=newpost.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
no host sprawdz strone no host 906 wymiana linkow