| Tż wylatuje na misję :( |
| 04.10.2008. | |
|
Dzisiaj dowiedziałam sie od TŻ że otrzymał rozkaz: misja w Afganistanie. Jak mi to tylko powiedział zamurowało mnie totalnie, zaczełam płakać. Jeszcze chyba do teraz to do mnie nie dotarło. Mówił mi czasem że jesli dostanie taki rozkaz to bedzie musiał go wykonac. Jednak zawsze myślałam optymistycznie, że to ktoś inny nie ON
nie wiem kompletnie co mam o tym myśleć. rozłąka. nie bedzie pisania smsów, telefon moze raz na tydzien, ew e maile... strach czy coś mu sie złego nie stanie i te pół roku czasu, które nam nikt nie wróci. Czy sa jakies dziewczyny któe przezyły taka rozłąke albo dopiero sie do tego przygotowuja, tak jak ja? Pozdrawiam i przepraszam za chaotyczne pisanie.:cmok: więcej: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=283087&goto=newpost. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|