|
30.10.2008. |
|
W Meksyku Zaduszki trwają tydzień i przypominają raczej karnawał niż uroczystości poświęcone zmarłym. Dia de Muertos, dzień, w którym ich dusze schodzą na ziemię, aby zasiąść do stołu z żyjącymi, to barwne, radosne święto. Meksykańska śmierć mieni się kolorami i ma smak słodkiej bułki albo tortilli faszerowanej kurczakiem. Wcale nie jest taka straszna... |
|
Czytaj całość
|
|
|
30.10.2008. |
|
Zamiast ziemniaków jedliśmy topinambury, a camembert był jak wapno - opowiadają starzy Francuzi i brzmi w tym echo heroizmu i wyrzeczeń, jakich wymagały czasy okupacji. Camembert po wojnie odzyskał kremowość i utrzymał popularność, ale topinambury na bardzo długo stały się symbolem niedostatku i jarzyną tą pogardzały kolejne pokolenia. O zmiennej hierarchii produktów i potraw w felietonie Ludwika Lewina |
|
Czytaj całość
|
|
|
30.10.2008. |
|
Rzecz jasna, mis z gorącą, smakowitą zawartością. Będą to potrawy akurat na listopadowy wieczór, pełne intensywnych, korzennych aromatów, mięsne i wyraziste. Od razu robi się lepiej, bardziej energetycznie i kolorowo. Plus odrobina egzotyki, bez konieczności wychodzenia z domu |
|
Czytaj całość
|
|
|
30.10.2008. |
|
Potrafi doprowadzić do ekstazy najbardziej zimnokrwiste jednostki. Ocieka miodem, nurza się w płatkach migdałowych, w cytrynowym cieście objawia całą zapiekłość. Gruszka to ma temperament! No i jeszcze ten kształt... |
|
Czytaj całość
|
|
|
30.10.2008. |
|
Wnętrza zamku w Gołuchowie pod Kaliszem zachęcają do powrotu w dawne czasy. Kiedyś jesień była okresem polowań i uczt, podczas których na stole królowała dziczyzna. W jadalni bywało gwarnie i dostatnio. Chciałoby się zostać tu dłużej, niestety, o 16.00 solidne drzwi muzeum zamykają się. Można jednak klimat zamku przywołać w domu: znaleźć stary kandelabr, zapalić świece i zaprosić przyjaciół na sarninę z kurkami, a potem podać herbatę i fefernuski upieczone według dawnej receptury |
|
Czytaj całość
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 9 z 428 |